Ciekawe miejsca
Może pan zachorować! I do tego wpadł pan w futrze! Niech pan natychmiast wychodzi. Już ja się zajmę kapeluszem. Wyłowię go gałęzią.
Mówiąc to znalazł długą gałąź i próbował złowić kapelusz. Pseudowędka była jednak za krótka, więc pochylał się coraz bardziej do przodu.
— Niech pan uważa — ostrzegał go Jemmy wychodząc z wody. — Sam mogę schwytać moje nakrycie głowy. I tak już jestem mokry.
— Niech pan nie plecie głupstw! — odparł Frank.
Jeżeli mam dostać tylko tysiąc, to ty bierzesz cztery, to za dużo dla ciebie.
— No to zastanówmy się, jak łódź na brzeg chyłkiem sprowadzić…
W tej chwili otworzyły się drzwi gospody i jeden z gości wyszedł na podwórze. Helmer nie mógł podsłuchiwać dalszej rozmowy, więc wszedł do izby, gdzie zawsze zasiadał, gdy z Jefrouw Mietje do brzegu przybijali. Gdy gospodyni go ujrzała, podniosła się z krzesła i wyciągnęła do niego ręce.
— Ach! Mister Helmer! Witaj! Widok takich ludzi
Ciekawe miejsca innych wprawić w dobry humor.
Rynek znajdował się na osi tzw. Drogi Królewskiej, wiodącej od Barbakanu na Wawel, którędy odbywały się uroczyste wjazdy króla i legacji zagranicznych. Od patrona tej świątyni wzięły swe nazwy: Brama Floriańska i ul. Floriańska. Grodzka 53 - Collegium Iuridicum pochodzi z końca XIV wieku. W ten sposób powstał plac Mariacki. Mimo całkowitej nierealności planów wybudowania dwustutysięcznej "metropolii" (dla por. - Kraków wraz z Kazimierzem,
Grubaska przyjemna laicko wykrzykuje znane wiatraczki.